SOYELLKA - zajrzyj na nasz drugi blog

wtorek, 21 stycznia 2014

Rajstopy imitujące pończochy - wciąż i wciąż i wciąż....

Ciągle zastanawiam się, jak długo jeszcze potrwa moda na tego typu rajstopy, czyli coś, co z daleka wygląda jak pończochy lub zakolanówki, a przy nieco bliższym poznaniu obiektu, okazuje się, że mamy do czynienia z rajstopami. Oto kilka przykładów dla zobrazowania efektu, jaki czynią te cudeńka. Na zdjęciach pokazuję rajstopy przeróżnych marek: Veneziana, Mona, Gatta, Gabriella, Fiore, Tess by Gajatex, Adrian, Ballerina. Myślę sobie, że część modeli prędzej czy później odejdzie w zapomnienie, jednak podstawowy zamysł wejdzie już do klasyki sztuki pończoszniczej. Bardzo dobrze, bardzo fajnie i w ogóle świetnie! Bo naprawdę żal byłoby, aby takie połączenie zniknęło... Tyle efektownych zestawień stworzonych z rajstopami udającymi pończochy, które można zobaczyć na wielu blogach, w wielu kolekcjach i po prostu na ulicy (choć nieco bardziej na wszelakich imprezach, a ostatnio na Sylwestrze), nie było dawno. Rajstopy z reguły nie są zbyt doceniane, raczej traktowane jako element konieczny, ale rzadko wymagający wspomnienia o nich. Szkoda, bo często właśnie rajstopy potrafią stworzyć z prostej sukienki wizerunek oszałamiający, przyciągający oko, odmienić w ułamku sekundy jej charakter.
Tak więc gładkie rajstopy są nudne - nośmy WZORKI ;)















2 komentarze:

  1. Oliwka w zielonym26 stycznia 2014 09:17

    Piękne te rajstopy. Do tej pory widziałam tylko kilka modeli, a właściwie prawie wszystkie Gatty. Tu widzę jeszcze więcej pięknych innych producentów. Mam nadzieje, że moda na rajstopy i pończochy sie nigdy nie skonczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nienawidzę noszenia rajstop, ale do takich chyba się przekonam! :)

    OdpowiedzUsuń